Historia choroby dwubiegunowej

Na chorobę afektywną dwubiegunową (ChAD) choruje w tej chwili na świecie około 2% populacji. W Polsce szacuje się, że od 300 tysięcy do 1 miliona ludzi. Choroba skomplikowana, niejednoznaczna w diagnostyce ma równie złożoną historię. Bo choć wspominali o niej już starożytni Grecy, na wieki została zapomniana.

Słowo melancholia pochodzi z greki i znaczyło zasmucenie, tęsknotę, w dawnej medycynie depresję. Mania pochodzi z łaciny i oznacza obsesję. Pierwsze opisy manii i melancholii i związku pomiędzy tymi dwoma stanami przypisuje się greckiemu lekarzowi z I wieku n.e.,  Areteuszowi z Kapadocji. Pisał że niektórzy melancholicy łatwo wpadają w manię, a kiedy mania się kończy wpadają z powrotem w melancholię.

To również Starożytni dodawali do kąpieli sole litu na uspokojenie maniaków i poprawienie samopoczucia osób w depresji. Lit jest i współcześnie stosowany w psychiatrii.

Przez wieki depresję czy melancholię przypisywano artystycznym duszom, leczono muzyką, snem czy wodami mineralnymi w uzdrowiskach. Generalnie jednak choroby psychiczne były traktowane jako kara za grzechy czy opętanie, chorzy traktowani byli wyjątkowo okrutnie i często brutalnie mordowani. O możliwości współwystępowania u tej samej osoby epizodów manii i depresji zapomniano na kilkanaście wieków, aż do XVII wieku, kiedy to lekarz z Genewy, Theophile Bonet (1620-1689) opublikował pracę pod tytułem Sepuchretum, w której opisał typ maniakalno-melancholiczny (łac. manico-melancolicus). Do podobnych wniosków doszedł Anglik – Thomas Willis (1621-1675) – opisywał szał i melancholię u tego samego pacjenta.

Wiek później zaczęto coraz częściej używać słowa depresja, pochodzącego od łacińskiego słowa depremere – przygniatać – zastępując nim melancholię. Historia choroby afektywnej dwubiegunowej nabiera tempa. W 1851 roku francuski psychiatra Jean-Pierre Falret pisze o „folie circulaire” czyli krążącym  obłędzie, opisując szczegółowo przejście z głębokiej depresji do epizodu manii. Artykuł ten uważa się za pierwszy opis choroby maniakalno-depresyjnej – dziś opis ten odpowiada postaci z szybką zmianą faz. Falret wskazał też jako pierwszy na podłoże genetyczne choroby.

Przełom wieku XIX i XX  przyniósł największy rozwój psychiatrii za sprawą niemieckiego lekarza Emila Kraepelina, który pierwszy wprowadził klasyfikację chorób psychicznych. W kolejnych wydaniach przełomowego podręcznika do psychiatrii Psychiatrie: ein kurzes Lehrbuch für Studierende und Ärzte doprecyzowywał swoją systematykę. W 1899, w szóstym wydaniu znalazło się pojęcie psychoz afektywnych o przebiegu okresowym i cyklicznym (manisch-depressives Irresein). Pomiędzy okresami zmian nastroju i aktywności następowały okresy poprawy zdrowia. Z drugiej strony Kraepelin wyodrębnił pojęcie dementia praecox opisujące psychozy o nieodwracalnym postępie otępienia. Niecałe 10 lat później Eugen Bleuler nazwał ten zespół schizofrenią.

Dopiero w latach 50 tych XX wieku doszło do kolejnego podział nazewnictwa chorób psychicznych. Niemiecki lekarz Karl Leonhard oddzielił chorobę afektywną jednobiegunową – czyli prostą depresję od choroby dwubiegunowej, a lata 90-te przyniosły dalsze podziały na podtypy – typu I, typu II, szybką zmianę faz aż do współcześnie stosowanych podziałów i nazewnictwa zaburzeń afektywnych. 

Źródła:
online.Synasis.pl ChAD – historia
wikipedia.org
The History of Bipolar Disorder, healthline.com

Odznaki zbliżającego się epizodu manii

Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) charakteryzuje się nawracającymi, naprzemiennymi wahaniami nastroju – epizodów manii i okresów depresji.

Mania to okres euforii, stan podniecenia i wyjątkowej energii. Po okresie depresji wydaje się być okresem pięknym i z radością witanym przez otoczenie. Mania bywa niestety bardziej wyniszczająca niż depresja i niebezpieczna dla chorego.

Profesor Święcicki w swojej broszurze 10 dobrych rad. Życie z chorobą dwubiegunową wymienia następujące sygnały zwiastujące manię:

  • Czytanie pięciu książek naraz, robienie jednocześnie kilku rzeczy
  • Problemy z koncentracją, rozdrażnienie, natłok myśli i pomysłów
  • Wyjątkowa szybkość działania, zwiększona ilość energii, chęć bycia w ruchu
  • Zwiększony apetyt, jednocześnie brak czasu na jedzenie
  • Potrzeba porządkowania, przestawiania wszystkiego po swojemu
  • Poczucie, że otoczenie jest głupie i nie daje rady.
  • Zmiany snu – zmniejszenie zapotrzebowania na sen
  • Potrzeba większej ilości wyrazistych bodźców – głośniejszej muzyki, bardziej kolorowych ubrań…

W leczeniu ChAD ważne jest wychwytywanie przez chorego i jego otoczenie nadchodzącego epizodu manii. Znając swoje zachowanie można w skuteczny sposób zapobiec nawrotowi choroby lub zminimalizować jego siłę. Lekarze podkreślają wagę prowadzenia dzienniczka choroby, który może pokazać tendencje i sygnały zwiastujące zmianę nastroju.

Wśród zaleceń wymienia się również:

  • Zapewnienie higieny snu – ważne jest by osoby z ChAD regularnie spały i zachowywały tę samą porę snu i wstawania. Odstępstwa od reguł mogą być zwiastunem nadchodzącego epizodu choroby.
  • Wiele badań naukowych potwierdza zależność pomiędzy piciem alkoholu a częstością i siłą wahań nastroju. Warto zrezygnować bądź ograniczyć alkohol.
  • Uspokojenie trybu życia i zadbanie o jego regularność. Regularne godziny posiłków, aktywności fizycznej, pracy i odpoczynku
  • Poskromienie wybujałych ambicji i stawianie sobie realnych celów

W przypadku wszelkich odstępstw od przyjętych norm koniecznie trzeba skontaktować się z lekarzem, z jego pomocą i odpowiedniej farmokoterapii można zapobiec rozwinięciu się epizodu.

 

O odznakach nadchodzącej depresji pisaliśmy w artykule: Zwiastuny depresji u chorych z ChAD.

Na podstawie 10 dobrych rad. Życie z chorobą dwubiegunową. www.everydayhealth.com

Choroba afektywna dwubiegunowa – podstawowe informacje i klasyfikacja

Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) (ang. bipolar affective disorder), zwana dawniej psychozą maniakalno-depresyjną, to jedna z najczęściej występujących chorób psychotycznych. Charakterystyczne dla choroby są wahania nastroju – od epizodów depresji po maniakalną euforię. Rozpoznanie ChAD wciąż bywa niejednoznaczne, o czym pisaliśmy w kilku już artykułach: Rozpoznanie ChAD.

Choroba najczęściej rozpoczyna się w wieku 20-30 lat, w połowie przypadków (niektóre źródła podają, że nawet w 80% przypadków) od epizodu depresji. Ilość zachorowań wydaje się być niedoszacowana – pierwszy epizod manii czy hipomanii może wystąpić po latach zmagania się i leczenia depresji. Również to depresja częściej bywa przyczyną wizyty u psychiatry. Z kolei wśród dzieci, mania bywa mylona z ADHD.

Rozróżniamy następujące typy choroby afektywnej dwubiegunowej:

  • Choroba afektywna dwubiegunowa typu I  – kiedy epizody depresji łączą się z epizodami manii
  • Choroba afektywna dwubiegunowa typu II  – występują epizody depresji  i hipomanii
  • ChAD z szybką zmianą faz (ang. Rapid-Cycling Bipolar Disorder) – w ciągu roku przewijają się przynajmniej cztery epizody manii lub depresji. Okresy remisji są krótkie lub w ogóle ich nie ma. Mówi się również o bardzo szybkiej zmianie faz z epizodami kilkudniowymi czy kilkutygodniowymi albo okołodobowej zmianie faz.
  • Zaburzenie typu spektrum choroby afektywnej dwubiegunowej – występują epizody depresji i innych cech „dwubiegunowości”: np. krótkotrwałe hipomanie, częste nawroty depresji, obciążenie rodzinne chorobą afektywną dwubiegunową
  • Cyklotymia – przewlekłe zaburzenie nastroju – pomiędzy łagodnymi objawami depresji i stanami nieznacznie wzmożonego samopoczucia, które nie są nasilone w takim stopniu jak w epizodzie depresji i manii/hipomanii.

Według Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 afektywne zaburzenia nastroju obejmują grupy F30-F39

F30 Epizod maniakalny (ang. Manic episode)

  • F30.0 Hipomania
  • F30.1 Mania bez objawów psychotycznych
  • F30.2 Mania z objawami psychotycznymi
  • F30.8 Inne epizody maniakalne
  • F30.9 Epizod maniakalny, nieokreślony

F31 Zaburzenia afektywne dwubiegunowe (ang.  Bipolar affective disorder)

  • F31.0 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod hipomanii
  • F31.1 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod maniakalny bez objawów psychotycznych
  • F31.2 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod maniakalny z objawami psychotycznymi
  • F31.3 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod depresji o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu
  • F31.4 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod ciężkiej depresji bez objawów psychotycznych
  • F31.5 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod ciężkiej depresji z objawami psychotycznymi
  • F31.6 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – epizod mieszany
  • F31.7 Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, obecnie – remisja
  • F31.8 Inne zaburzenia afektywne dwubiegunowe
  • F31.9 Zaburzenia afektywne dwubiegunowe, nie określone

F32 Epizod depresyjny (ang. Depressive episode)

  • F32.0 Epizod depresji łagodny
  • F32.1 Epizod depresji umiarkowany
  • F32.2 Epizod depresji ciężki, bez objawów psychotycznych
  • F32.3 Epizod depresji ciężki, z objawami psychotycznymi
  • F32.8 Inne epizody depresyjne
  • F32.9 Epizod depresyjny, nieokreślony

F33 Zaburzenia depresyjne nawracające (ang.Recurrent depressive disorder)

  • F33.0 Zaburzenia depresyjne nawracające, obecnie epizod depresyjny łagodny
  • F33.1 Zaburzenie depresyjne nawracające, obecnie epizod depresyjny umiarkowany
  • F33.2 Zaburzenie depresyjne nawracające, obecnie epizod depresji ciężkiej bez objawów psychotycznych
  • F33.3 Zaburzenie depresyjne nawracające, obecnie epizod depresji ciężkiej z objawami psychotycznymi
  • F33.4 Zaburzenie depresyjne nawracające, obecnie stan remisji
  • F33.8 Inne nawracające zaburzenia depresyjne
  • F33.9 Nawracające zaburzenia depresyjne nieokreślone

F34 Uporczywe zaburzenia nastroju [afektywne] (ang.Persistent mood [affective] disorders)

  • F34.0 Cyklotymia
  • F34.1 Dystymia
  • F34.8 Inne uporczywe zaburzenia nastroju [afektywne]
  • F34.9 Uporczywe zaburzenia nastroju [afektywne], nieokreślone

F38 Inne zaburzenia nastroju [afektywne] (ang. Other mood [affective] disorders)

  • F38.0 Inne występujące pojedynczo zaburzenia nastroju [afektywne]Epizod mieszanych zaburzeń afektywnych
  • F38.1 Inne nawracające zaburzenia nastroju [afektywne] Nawracające krótkie epizody depresyjne
  • F38.8 Inne określone zaburzenia nastroju [afektywne]

F39 Zaburzenia nastroju [afektywne], nieokreślone (ang. Unspecified mood [affective] disorder)

Źródła: psychiatria.pl, stat.gov.pl

Różnice kulturowe w diagnostyce chorób psychicznych

Uwarunkowania kulturowe odgrywają bardzo ważną rolę w diagnostyce chorób psychicznych -depresji, manii, schizofrenii. Nie można zdefiniować ogólnoświatowych kryteriów chorób psychicznych i stawiać diagnozę bez uwzględnienia różnic w uwarunkowaniach społecznych i kulturowych funkcjonujących w poszczególnych krajach, religii, warunków życia np. stanu wojny, zagrożenia życia ale też języka, którym posługuje się chory.

W świecie powszechnej globalizacji i przemieszczania się zarówno potencjalnych pacjentów jak i lekarzy, wydaję się, że aspekt kulturowy w diagnostyce chorób psychicznych nie może być bagatelizowany.

Badania prowadzone przez zespół doktor Jhilam Biswas, przedstawione na konferencji APA 2015 potwierdzają wpływ czynników kulturowych na postrzeganie chorób psychicznych. Badacze poprosili 47 lekarzy amerykańskich i 52 hinduskich o uszeregowanie w skali od 1 do 10 ważność symptomów, za pomocą których diagnozują depresję, manię czy psychozę w schizofrenii. Następnie badacze porównywali cztery najważniejsze symptomy wskazywane przez obie grupy psychiatrów. Wyniki pokazują, że lekarze z Indii w przypadku depresji większą wagę przypisują zmęczeniu i objawom somatycznym, takim jak np. ból, cierpienie. Ich amerykańscy koledzy na wyżej stawiali niechęć do aktywności i pesymizm.

Z kolei w przypadku manii, hinduscy lekarze największe znaczenie przypisują gniewowi i agresywnemu zachowaniu, w odróżnieniu od lekarzy amerykańskich, którzy większą rangę przypisywali przymusowi mówienia, poważnych problemów z koncentracją.

W przypadku schizofrenii obie grupy uznawały te same symptomy za najważniejsze, ale i tu szeregowali je w innej kolejności. W Indiach na pierwszym miejscu stawiano omamy słuchowe i złudzenia, Amerykanie wskazywali paranoję, urojenia psychiczne.

Badanie prowadzono na dość dobrze i obiektywnie zdefiniowanych chorobach, jakimi są depresja czy schizofrenia. Wydaje się, że uwarunkowania kulturowe  i społeczne mogą mieć jeszcze większe znaczenie w przypadku zaburzeń osobowości, ADHD itp.

Na podst. medscape.com

 

 

Przemoc, samookaleczenie

Czy doświadczenie przemocy zwiększa ryzyko zachorowania na chorobę afektywną?

Przemoc, samookaleczeniaWielu spośród chorych doświadczyło przemocy w przeszłości. Czy miało to wpływ na zachorowanie? O komentarz poprosiliśmy Profesora Łukasza Święcickiego.

Wśród 1278 osób zarejestrowanych w portalu TacyJakJa.pl ze zdiagnozowaną przez lekarza chorobą afektywną (depresją lub chorobą dwubiegunową), relatywnie wysoki odsetek reprezentują osoby stwierdzające we wstępnej ankiecie fakt doświadczenia przemocy w przeszłości lub obecnie.
7% osób deklaruje medycznie potwierdzony fakt molestowania seksualnego w dzieciństwie ( a 17% zaznaczyło odpowiedź „wydaje mi się, że byłam/łem molestowany seksualnie w dzieciństwie”).
Innych form przemocy potwierdzonych przez lekarza doświadczyło 14,2% pacjentów portalu, a 35% udzieliło odpowiedzi „wydaje mi się, że doświadczyłem /łam przemocy ?”

Na forum portalu toczy się dyskusja, jaki wpływ na osobowość miało lub ma doświadczenie przemocy wobec własnej osoby. Wiele osób pisze o towarzyszącym przez lata im lęku i poczuciu niepewności, braku zaufania do otoczenia. O niepowodzeniach w stworzeniu udanego związku i skłonnościach do powielania wzorców przemocowych. Inni zwracają uwagę ,że przeżycia te wyrobiły w nich specjalne wyczulenie na podobne krzywdy innych, a także postawę ciągłej gotowość do walki.
Powszechnie znane jest zjawisko wykształcania przez ofiary przemocy specyficznych mechanizmów obronnych, a także wpływu traumatycznych doświadczeń na zmiany osobowości.

Czy jednak doświadczenie przemocy może mieć wpływ na rozwój choroby afektywnej? Z pytaniem tym zwróciliśmy się do Prof. nadzw. dr hab. med. Łukasza Święcickiego

Ł.Ś. – Pytanie o to czy doświadczenie przemocy ma czy może mieć wpływ na rozwój choroby afektywnej dwubiegunowej nie jest jednoznaczne z pytaniem czy doświadczenie przemocy zwiększa ryzyko zachorowania. Niewątpliwie doświadczenie przemocy (różnego rodzaju) stanowi poważny uraz psychiczny. Jeśli wydarzenie takie ma miejsce w dzieciństwie, jak to się często dzieje, to możliwości radzenia sobie z poważnym czynnikiem stresującym są mniejsze. Chodzi tu nie tylko o brak odpowiednich mechanizmów psychologicznych, pozwalających na radzenie sobie w trudnych sytuacjach, ale tez o czysto fizjologiczne możliwości organizmu. W związku z tym może nastąpić, i jak wykazano następuje, nadmierna aktywacja tzw. osi stresu czyli osi podwzgórze- przysadka – nadnercza. W efekcie stwierdza się długotrwałe zwiększenie poziomu kortyzolu i znacznie słabsze hamowanie wydzielania tego hormonu. Z pewnością jest to bardzo ważny czynnik wpływający na rozwój zaburzeń afektywnych. Wydaje się jednak, że samo ryzyko wystąpienia zaburzeń jest zależne bardziej od wrodzonych czynników genetycznych. Mogą one zostać „uruchomione” przez doświadczenie przemocy, ale jeśli człowiek nie jest takimi czynnikami obciążony, to wówczas nawet wystąpienie niekorzystnych wydarzeń nie powinno ich uruchomić. Oczywiście bardzo trudno jest udowodnić czy tak rzeczywiście jest. Posiadane przez nas obecnie dane eksperymentalne wskazują jednak na taka możliwość.

Osobnym zagadnieniem jest wiarygodność wspomnień dotyczących przemocy. Jest to oczywiście temat bardzo delikatny i trudny do zbadania, ale w szczegółowo przeprowadzonym badaniu z udziałem osób leczonych psychiatrycznie w Australii stwierdzono, że znaczna część wspomnień dotyczących przemocy to wspomnienia co najmniej nieścisłe, a często zupełnie niewiarygodne. Okoliczności, które podawali pacjenci nie zgadzały się po prostu ze szczegółami ich biografii- określone osoby nie przebywały w określonych miejscach. Nie umniejsza to oczywiście znaczenia tego rodzaju wspomnień, ale wskazuje na konieczność zachowania ostrożności w tym względzie.

Pułapki przy rozpoznawaniu depresji i ChAD

218_sTacyJakJa.pl (TJJ): W ostatnich latach słowo „depresja” zrobiło zawrotną karierę. Używa się go potocznie na określenie wielu stanów ducha i ciała z pewnością depresją nie będących. Może zatem łatwiej określić co JEST depresją?

Profesor Łukasz Święcicki (Ł.Ś): Otóż wcale nie, zwłaszcza w świetle psychiatrycznych klasyfikacji. Wydaje się , że nie ma jednej choroby, rozumianej jako jednostka nozologiczna, którą można by określić jako depresję. Jest to raczej zespół objawów występujący w przebiegu innych chorób (np. chorób afektywnych lub psychoz schizoafektywnych) i nadający im okresowo silny koloryt.

TJJ: A określenie „depresja endogenna” ? To nie jest po prostu afektywna choroba jednobiegunowa?

Ł.Ś.: Nie, chociaż wiele osób (zdaje się, że także psychiatrów) tak uważa. Określenie „endogenna” oznacza dosłownie „wewnątrzpochodna” czyli taka, której przyczyny leżą wewnątrz pacjenta, w jego szeroko rozumianej biologii, a nie na zewnątrz w środowisku. Kiedyś za „ Encyklopedycznym słownikiem psychiatrii” obowiązywał zrozumiały podział na depresję endogenną i depresją nerwicową (depresję reaktywną), które mają różny przebieg, różne leczenie i różne rokowanie.
Z kolei w klasyfikacji ICD-10 /DSM-IV pojawia się określenie „duża depresja”. Nie różnicuje ono przyczyn depresji (reaktywna, nerwicowa czy endogenna) ale raczej określa jej nasilenie.

Kluczowe objawy dużej depresji to:
1. obniżenie nastroju (nie równoważne ze smutkiem, czasem jest to zobojętnienie),
2. utrata zainteresowań / umiejętności radowania się,
3. obniżenie napędu
4. lęk.
Obecnie jak się wydaje bardzo wielu osobom myli się pojęcie „dużej depresji” z pojęciem „depresji endogennej” – w sposób automatyczny przyjmuje się, że to co jest silne jest również biologiczne, a to co słabe bardziej psychologiczne, czy też nerwicowe. A wcale nie musi tak być.

TJJ: Co dla pacjenta oznaczają praktycznie te nozologiczne rozważania?

Ł.Ś.: Wydaje mi się, że są one dla pacjenta bardzo ważne. Jeśli w patogenezie depresji najważniejszy jest czynnik biologiczny (endogenny) to można sensownie przypuszczać, że i leczenie biologiczne (farmakologia, elektrowstrząsy) będzie najbardziej właściwe (co wcale nie oznacza, ze psychoterapia nie zadziała, ale przypuszczalnie zadziała słabiej niż leki). Jeśli zaś ważniejszy jest czynnik psychologiczny (nerwicowy, osobowościowy) to można się spodziewać, że skuteczniejsza będzie psychoterapia, a leki będą działać słabo albo w ogóle nie będą skuteczne, a pacjent i jego lekarz mogą zupełnie niesłusznie uznać, że to jakaś straszna lekooporność! Depresji nie należy rozpoznawać pochopnie. Wbrew wyobrażeniom niektórych osób depresja jest chorobą (zaburzeniem? modułem?) trudnym do rozpoznania. Poza rzetelnym badaniem psychiatrycznym, potrzebne są także wyniki obserwacji, badań dodatkowych (choćby morfologii krwi i hormonów tarczycy czy CT/MRI głowy).
Poza tym to, że ktoś miał (naprawdę) depresję w przeszłości wcale nie oznacza automatycznie, że zaburzenie występujące tym razem również jest depresją. Tym razem może przecież chodzić o hipomanię z drażliwością, stan mieszany, łagodne zaburzenia poznawcze lub nawet zespół abstynencyjny.
Nie należy też rozpoznawać jej zastępczo, np. chcąc oszczędzić obciążającego rozpoznania psychozy pod naciskiem rodziny chorego, aby „na razie” rozpoznać depresję zamiast innej choroby i „dać pacjentowi szansę”. Jest to działanie szkodliwe dla przyszłości chorego, a kolejni lekarze mogą powielać pierwsze rozpoznanie ze szkoda dla pacjenta w swoich decyzjach terapeutycznych, rehabilitacyjnych i orzeczniczych! Rozpoznanie depresji nie może wynikać też z bezradności lekarza – „wszystko czego nie umiem nazwać to depresja” , nie jest to słuszne podejście i nie prowadzi do dobrych efektów.

TJJ: Wnioskiem z tej rozmowy jest przesłanie dla potencjalnego pacjenta, aby nie oczekiwał od psychiatry szybkiego rozpoznania swojego stanu i przyczyn problemów psychicznych ..

Ł.Ś.: To prawda, a nawet, aby nie narzucał psychiatrze swojego „prywatnego” rozpoznania. Ostatnio często spotykamy pacjentów, którzy od razu informują, że mają depresję – zamiast mówić o objawach, które stały się przyczyną zgłoszenia do lekarza. Pacjenci mają prawo tak postępować, ale lekarz nie powinien im ulegać.