Mania i hipomania

Każdy z nas ma tzw. dobre i złe okresy w życiu. Dni, w których wszystko nam wychodzi, przepełnieni jesteśmy radością i z optymizmem patrzymy w przyszłość.  Stan szczęścia, którego powód jesteśmy w stanie określić. Niestety przeważnie szybko nam mija.

Ale u części osób nie sposób jednoznacznie określić przyczyny wyjątkowej radości i podniecenia, a stan taki trwa kilka tygodni czy nawet miesięcy. Okres hipomanii charakteryzuje się zwiększoną aktywnością fizyczną, napływem energii, dobrym samopoczuciem psychicznym i fizycznym. Osoby pracujące twórczo mówią wtedy o  napływie pomysłów, weny twórczej. Dobrej aktywności intelektualnej i kreatywności. Stan hipomanii nie zakłóca przeważnie funkcjonowania zawodowego i rodzinnego, osoba w stanie łagodnej hipomanii jest w stanie podejmować racjonalne decyzje, z zewnątrz wygląda na tryskającą energią, choć najbliżsi mogą zauważyć zmiany w zachowaniu – wyjątkową rozmowność, wręcz gadatliwość, skłonność do alkoholu i spotkań towarzyskich, używania leków uspokajających i pewną drażliwość.

Mówimy o chorobie afektywnej dwubiegunowej typu II – jeśli mamy do czynienia z epizodami hipomanii i depresji, przy czym epizody depresji są przeważnie liczniejsze niż epizody hipomanii i niż w ChAD typu I

Malgosia-hipomania
DwubieguNova – (hipo)mania czyli mogę wszystko

Żeby zrozumieć stan hipomanii posłuchajmy Małgosi – dziewczyny z ChAD, na jej kanale na youtube DwubieguNova(hipo)mania czyli mogę wszystko

 

Jeśli jednak nastrój jest znacząco podwyższony, drażliwość wysoka i funkcjonowanie psychospołeczne zaczyna być mocno zakłócone mówimy o epizodzie manii.  Mania potrafi być destrukcyjna. Chory ma poczucie nieograniczonej mocy i możliwości, podejmuje nadmierne ryzyko i przestaje myśleć racjonalnie. Mało śpi, nie czuje zmęczenia, dużo i szybko mówi, gubiąc niejednokrotnie wątek myśli. Podejmuje ćwiczenia fizyczne, ogólne – jak bieganie czy pływanie, ale może mieć problemy z tymi, wymagającymi koncentracji i skupienia czy precyzji ruchów. Nawiązuje z łatwością kontakty towarzyskie. Osoba w trakcie epizodu manii może być niebezpieczna dla siebie i najbliższych – ryzykownie jeździ samochodem, nawiązuje przypadkowe kontakty seksualne, udziela pożyczek nieznanym osobom, podejmuje nieracjonalne decyzje finansowe i ryzykowne zobowiązania.

Podczas manii chory reaguje nieproporcjonalnie do sytuacji, w której się znajduje – nadmiernym podekscytowaniem i  radością czy złością i kłótliwością, ma problemy z kontrolowanie emocji.  Z czasem robi się agresywny, drażliwy, głośny.

Mówimy o chorobie afektywnej dwubiegunowej typu I – jeśli mamy do czynienia z epizodami manii i depresji o znacznych nasileniach.

Kiedy hipomania przechodzi w manię – Małgosia o tym jak zaczyna się robić niebezpiecznie

Lekarze wyróżniają jeszcze epizod mieszany – czyli  stan łączący elementy manii i depresji, z jednej strony gonitwa myśli, nadmiar energii, a z drugiej strony tendencje samobójcze.

Źródła: drogadosiebie.pl, wikipedia.pl, uleczalna.pl, Vieta E. Choroba afektywna dwubiegunowa. Medycyna po Dyplomie 2008.

Mania indukowana lekami przeciwdepresyjnymi wskazuje na ChAD?

200_sChoroba afektywna dwubiegunowa (ChAD) jest chorobą niedoszacowaną w statystyce diagnoz psychiatrycznych. Zgodnie z kryteriami medycznymi rozpoznaje się ją dopiero po pierwszym spontanicznym epizodzie manii (typ I ChAD) lub hypomanii (typ II ChAD). Schorzenie zaczyna się jednak w 80% epizodem depresyjnym i z to właśnie z depresją chorzy zgłaszają się do psychiatry. Czasami pierwszy spontaniczny epizod manii lub hipomanii może wystąpić po latach zmagania z depresją. Niejednokrotnie przez lata w najlepszej wierze leczeni są lekami przeciwdepresyjnymi, ponieważ lekarz nie ma informacji na temat innych faz choroby: pacjenci przeważnie nie relacjonują okresów podwyższonego nastroju, który uważają za czas nadrabiania zaległości po depresji i stan pełnego zdrowia. Znaczenie przekazania lekarzowi właściwych informacji pokazuje jeden z wpisów na forum TacyJakJa.pl:

– Po roku leczenia, zaczęłam prowadzić dzienniczek nastroju wraz z uwagami i przynosić go na wizyty do lekarza. Na trzeciej „dzienniczkowej” wizycie została zmieniona moja diagnoza – z depresji na ChAD. Najwyraźniej to, co lekarka widziała na wizycie (mimo mojej szczerości), nie wystarczało jej do postawienia właściwej diagnozy. Gdyby nie pokazywanie wypełnionego treścią dzienniczka, być może nadal leczyłabym się na „depresję”. plexxo

Czasem pod wpływem leczenia lekami przeciwdepresyjnymi lub elektrowstrząsami u chorego z rozpoznaniem depresji wystąpi indukowany („wywołany”) epizod manii/hipomanii. Pytanie czy można traktować go jako dowód, że w istocie pacjent choruje na ChAD? Obecne kryteria diagnostyczne nie pozwalają rozpoznać choroby dwubiegunowej w tej sytuacji , uznając, że jest to niejako sztuczne wywołanie zmiany fazy choroby.

Jednak badanie tureckich lekarzy, którego wyniki opublikowano w 2011 roku w Journal of Affective Diseases dowodzi, że indukowana leczeniem mania może być ważną informacją co do właściwej diagnozy. W badaniu poddano dwuetapowej klasterowej analizie 217 chorych z depresją, chorobą dwubiegunową typu I i chorobą dwubiegunową typu II. Okazało się, że osoby z depresją, u których wystąpiła mania indukowana lekami mają ten sam profil co grupa osób z chorobą dwubiegunową pod względem płci, ciężkości choroby, wieku w którym choroba są ujawniła, liczby i częstości epizodów choroby, występowania objawów dodatkowych np. psychotycznych. Natomiast grupa osób z depresją, u których nie wystąpiła mania indukowana leczeniem należy do zupełnie odmiennego klasteru. Zdaniem profesora Łukasza Święcickiego kryteria diagnostyczne ChAD są obecnie bardzo niedoskonałe i w tej sytuacji lekarz nie może pozwolić sobie na marnowanie istotnych informacji mających znaczenie dla postawienia prawidłowego rozpoznania. Leczenie depresji jest bowiem zupełnie inne niż leczenie choroby dwubiegunowej.

Na podst.
Medical Tribune 17/2011

Tagi: Mania, depresja, ChAD, leki przeciwdepresyjne

Czy model sinusoidy nie utrudnia rozumienia przebiegu choroby dwubiegunowej?

 TacyJakJa.pl (TJJ): Panie Docencie, jest Pan naszym Konsultantem w dziale Depresja/ChAD. Niedawno odpowiadając na pytania na forum, napisał Pan: „ Moim zdaniem mania pod żadnym względem nie jest przeciwieństwem depresji – mania to jest taka gorsza depresja z większymi zaburzeniami.(..) Trochę w tym przesady, ale rzeczywiście sporo zmian biochemicznych, ale także sporo objawów klinicznych – zaskakująco dużo – wygląda tak samo w manii jak i depresji, stąd też klasyczne myślenie w kategoriach „biegunowości” wydaje mi się nadmiernym uproszczeniem.(..) To właściwie Państwo (forumowicze TacyJakJa.pl – przyp. red.) naprowadziliście mnie na myśl, że różnica to nie jest tak dużo. „

Ta wypowiedź wywołała olbrzymie zainteresowanie i lawinę nowych pytań w naszej społeczności. Czy mógłby Pan dla nas tę myśl rozwinąć?

Doc. Łukasz Święcicki (Ł.Ś):
Myśląc o chorobie afektywnej dwubiegunowej często posługujemy się wyobrażeniem sinusoidy, w której depresjom odpowiadają „dołki”, a maniom „górki”.

okresy manii i depresji w chorobie dwubigunowej

Jednakże moje Koleżanki i moi Koledzy psychiatrzy wiedzą, że model ten nie odpowiada rzeczywistości klinicznej. Ten bardzo zakorzeniony model myślenia implikuje często odruchowe „symetryczne” podejście do objawów depresji i manii. Czyli smutkowi depresji odpowiadać miałaby euforia manii, spowolnieniu psychoruchowemu depresji – zwiększony napęd w manii, itd….A jednak tak nie jest. Zacytuję tutaj Emila Kraeplina : „pacjenci maniakalni mogą okresowo sprawiać wrażenie nie tylko smutnych i zrozpaczonych, ale nawet spokojnych i zahamowanych; chorzy depresyjni mogą uśmiechać się i podśpiewywać”.

Po drugie, kiedy myślimy o fazach choroby dwubiegunowej w modelu sinusoidy, to zakładamy nawet nie zdając sobie z tego sprawy, iż w przebiegu choroby dochodzi do przejść przez punkt „0” – to znaczy, że podczas przechodzenia z fazy depresyjnej w fazę maniakalną mamy do czynienia z sekwencją początkowego spłycania się objawów depresyjnych, potem okresu zdrowia, następnie okresu objawów hipomaniakalnych, a na końcu w pełni rozwiniętej manii.
Tymczasem bardzo wielu pacjentów wcale nie przechodzi przez punkt „0” na wyimaginowanym wykresie. A nawet wręcz przeciwnie ich stan z depresyjnego pogarsza się, aż do stanu maniakalnego. Na naszym forum TacyJakJa.pl tak opisała to witamina:

„(…) Będąc w miarę normalnym nastoju zaczynam dążyć (jako idealistka, perfekcjonistka – jak zwał, tak zwał) do coraz wyższych celów. Nakręcam się coraz bardziej (właśnie jak sprężyna), wchodzę w hipomanię, jakiś czas jest super, ale w końcu sprężyna nie wytrzymuje i wtedy najmniejsze niepowodzenie powoduje błyskawiczne jej odkręcenie i bolesny spadek w dół, z którego znów trzeba się wydźwignąć(…)”

TJJ: Skoro nie sinusoida, jak zatem graficznie proponuje Pan opisać chorobę dwubiegunową ?

Ł.Ś.: Można zastanowić się nad innym modelem do rozważań. Spójrzmy na przykład na taki wykres:

mania przedstawiona jest w pewnym sensie jako pogłębienie depresji

 Tutaj mania przedstawiona jest w pewnym sensie jako pogłębienie depresji („gorsza depresja”).

Inną propozycją jest wyobrażenie sobie faz ChAD jako białych i czarnych klawiszy klawiatury fortepianu. Sposób ich działania (mechanizm wydobywania dźwięku) jest taki sam, występuje jednak jakościowa różnica między jasnymi i czarnymi klawiszami.

TJJ: Siła dźwięku klawiszy też może być różna (piano, mezoforte, fortissimo itd ), tak jak nasilenie objawów depresyjnych i (hypo)maniakalnych…

Ł.Ś.: Owszem. Możliwe jest oczywiście tworzenie kolejnych, bardziej wielowymiarowych modeli, problem polega jednak na tym, że im więcej wymiarów miałby objąć taki model, tym trudniej zmieścić go w swojej wyobraźni, co sprawia, że szybko traci swoja użyteczność, w całej tej historii nie chodzi przecież o to, aby przekonać kogoś, że człowiek jest rodzajem fortepianu, ale o to, aby ułatwić wyobrażenie sobie pewnego procesu.

Wszystkie te dywagacje mają za cel prowokować do rozpoczęcia dyskusji z Koleżankami i Kolegami psychiatrami na temat implikacji myślenia według zakorzenionego modelu sinusoidy. Ten nieuświadomiony schemat myślowy prowadzi do wyciągania odruchowych wniosków, oczekiwania pewnej sekwencji wydarzeń i faz. Myślenie o manii jako o odwrotności depresji jest nie uprawnione i na to przede wszystkim chcę zwrócić uwagę.

Szerszy tekst na ten temat autorstwa p.Doc. Łukasza Święcickiego ukaże się niebawem w piśmie dla lekarzy Psychiatria Po Dyplomie