Jedzenie ryb obniża ryzyko depresji

Jak donosi wrześniowy Journal of Epidemiology and Community Health jedzenie ryb może w sposób znaczący obniżyć ryzyko depresji. Badacze analizowali wyniki metaanalizy obejmującej 150 tysięcy osób z Europy, Azji, Oceanii i obu Ameryk. Analizy przeprowadzona w 26 grupach, w dwunastu z nich zależność pomiędzy jedzeniem ryb a zachorowalnością na depresję okazała się istotna statystycznie.

Ryzyko względne zachorowalności na depresję pomiędzy dużą a małą konsumpcją ryb wynosiło RR= 0.83 (95% przedział ufności [CI], 0.74 – 0.93). Nie są to spektakularne liczby, ale potwierdzają jak ważnym elementem w naszej diecie są bogate w kwasy omega 3 ryby.

Co ciekawe wcześniejsze próby suplementacji kwasów omega 3 u chorych na depresję nie przynosiły oczekiwanych efektów, uczeni nie zauważali znaczącej poprawy zdrowia. Może więc ryby mają w sobie coś jeszcze?

Źródło: Medscape.com

Osobowość borderline

Termin „osobowość borderline” stał się niezwykle popularny w dobie internetu; internauci, głównie płci żeńskiej na forach, blogach i facebook’u dywagują czy ich burzliwe życie emocjonalne to już borderline, czy nie.

„Już wcześniej podejrzewałam że mam zburzenia typu borderline i nie tylko… a czytając to forum, utwierdziłam się w przekonaniu że jestem w 100 procentach pokręconą boderliniczką,”

„Mam 16 lat, od dłuższego czasu miewam problemy ze sobą, ale jakoś ostatnio chciałem znaleźć na to medyczny termin. I znalazłem. Mam wszystkie objawy borderline. Na co dzień w szkole jestem wesoły, ale zauważam u siebie zachowania opisane w borderline. W szczególności obawy o odtrącenie.”

Być może sam termin „borderline” („ pogranicze”) jest przyczyną tej niezdrowej fascynacji – pozwala opisać siebie z jednej strony jako skomplikowaną i złożoną osobowość („jestem inna”, „jestem złożona” ), ale z drugiej strony daje też margines bezpieczeństwa („nie jestem jeszcze chora psychicznie”, „jestem na pograniczu”).

Zdaniem niektórych psychoterapeutów diagnoza bordeline bywa często nadużywana także przez psychiatrów i psychologów w poczuciu „mniejszego zła” lub „kosza na śmiecie” dla najbardziej uciążliwych pacjentów.

„To oczywiście prawda” – mówi prof. Łukasz Święcicki –„ Rozpoznanie zaburzeń osobowości z pogranicza najczęściej nie jest podbudowane wystarczającymi dowodami. Jest ustalane „na oko”, ponieważ wydaje się mało „etykietujące”, w rzeczywistości może bardzo utrudnić jakąkolwiek dalszą diagnostykę i proces terapeutyczny. Zaburzenia osobowości, z definicji, nie są chorobami, a więc zdaniem wielu osób, albo nie wymagają leczenia, albo nawet nie mogą być leczone. Z tego powodu rozpoznanie jakichkolwiek zaburzeń osobowości może łatwo posłużyć jako pretekst do zaniechania leczenia!”

Zaburzenia osobowości typu bordeline stanowią konkretny, ściśle zdefiniowany problem kliniczny. Prawdopodobna zapadalność wynosi około 1–2% społeczeństwa (w tym 75% to kobiety). Zaburzenie to, podobnie jak inne zaburzenia osobowości wymaga wieloletniej psychoterapii, okresowo wspomaganej lekami, a czasem także hospitalizacji.

Pacjent z zaburzeniami osobowości typu borderline, to najczęściej osoba płci żeńskiej, który doznaje okresowo stanów bardzo silnego napięcia emocjonalnego bez uchwytnej przyczyny, przeżywa częste, krótkie i głębokie stany dyskomfortu, nieprecyzyjnie określane jako stany depresyjne, nie będące jednak depresjami. Regulacja afektu jest słaba, stąd też pacjent często czuje się przytłoczony swoimi uczuciami. W codziennych relacjach z otoczeniem charakteryzuje go niestabilność emocji, dysforyczny nastrój. Pacjenci z borderline często skarżą się na depresję, jednak naprawdę przeżywają złość, która jest afektem dominującym w borderline. Charakterystyczne są niekontrolowane wybuchy gniewu niestosowne do sytuacji i przyczyny.

Jednocześnie osobę z borderline przepełnia lęk przed odrzuceniem, poczucie samotności, ponieważ nie jest w stanie utrzymać dłuższych więzi – jej związki są krótkie, bardzo intensywne, połączone z nierealnymi, wyidealizowanymi oczekiwaniami w stosunku do partnera. Osoby te często wchodzą w intensywne związki toksyczne, bywają zaborcze, a jednocześnie podległe, brakuje im poczucia bezpieczeństwa. Pacjenci z borderline boją się porzucenia, co z jednej strony manifestuje się dążeniem do utrzymania stałej bliskości z wyidealizowanymi osobami, z drugiej odsuwaniem się od osób rzeczywiście życzliwych i trzymaniem ich na dystans. Seks traktowany jest jako dominująca forma zaspokajania potrzeb bliskości.

Pacjenci z borderline mają problemy w radzeniu sobie z lękiem. Niespodziewane wydarzenia życiowe przytłaczają ich na tyle, ze mogą prowadzić do ataków paniki lub zachowań typu kompulsywnego. .

Niektórzy pacjenci z borderline prezentują zaburzenia tożsamości, które mogą się manifestować poprzez zmienny i niespójny obraz samego siebie. Poczucie własnej wartości bywa albo nadmierne albo zaniżone i uzależnione jest od aprobaty otoczenia.

Często opisywane jest chroniczne poczucie pustki wewnętrznej oraz niemożność uspokojenia („wieczny niepokój”).

Pacjentów z borderline cechuje impulsywność w co najmniej dwóch sferach potencjalnie autodestrukcyjnych (np. seks, wydawanie pieniędzy, nadużywanie substancji, ryzykowne prowadzenie samochodu, kompulsyjne jedzenie, uzależnienie od wysiłku fizycznego, ). Niektórzy pacjenci z borderline nadmiernie się kontrolują – często prezentują zaburzenia odżywiania, czy kompulsywne utrzymywanie porządku wokół siebie.

Przyczyny zaburzenia borderline nie są znane.

Psychoterapia (zwłaszcza Dialektyczna Psychoterapia Behawioralna i Terapia Skoncentrowana na Schemacie), z okresową farmakoterapią , są podstawową formą wspierania osoby z borderline.

„ Skuteczność takiego leczenia jest bardzo trudna do określenia, ponieważ zależy od wytrwałości i konsekwencji pacjenta, a tych cech osobom z zaburzeniami osobowości typu borderline najbardziej brakuje.” – komentuje prof. Łukasz Święcicki – „ Innymi słowy – trudno ocenić skuteczność form terapii, w których większość leczonych nie uczestniczy. Zawsze można wysunąć argument, że osoby, którym terapia pomogła w rzeczywistości były po prostu najmniej zaburzone i były w stanie brać w niej udział.”

Mimo, że borderline ma początek w dzieciństwie, zwykle może być rozpoznana dopiero po 20 roku życia, kiedy okres kształtowania się osobowości został zakończony. Statystycznie borderline osiąga swoje apogeum ok. 25 roku życia, a następnie w pewnym stopniu wycisza się. Po 40 r. życia tylko jedna czwarta pacjentów prezentuje nadal objawy borderline, choć pewne cechy zostają do końca życia.

Przebywanie w bliskiej relacji z osobą borderline jest również destrukcyjne – ok. 70% bliskich wcześniej czy później, również wymaga pomocy psychologicznej.

„Rozpoznanie każdego rodzaju zaburzeń osobowości, także zaburzeń typu borderline, wymaga przeprowadzenia bardzo dokładnych badań psychologicznych i długotrwałej obserwacji. Ustalanie takich diagnoz na podstawie jednej czy kilku wizyt ambulatoryjnych jest niewłaściwe i może mieć niekorzystne konsekwencje dla pacjenta.”– uważa prof. Ł. Święcicki –„ Natomiast wszelkie „autodiagnozy”, czyli rozpoznawanie u siebie jakiejkolwiek patologii z zakresu psychiatrii na podstawie kwestionariuszy, kolorowych pism, internetu itp. jest pozbawione jakiegokolwiek sensu i jakiejkolwiek wartości.”

E. Goldstein, P.Kołyszko: Zaburzenia z pogranicza : modele kliniczne i techniki terapeutyczne. Gdańsk: Gdańskie Wydaw. Psychologiczne, 2003

A. Jakubik „ Dylemat osobowości pogranicznej (borderline personality)” www.psychologia.net.pl

Stymulacja nerwu trójdzielnego w leczeniu depresji

Stymulacja nerwu trójdzielnego czy nerwu błędnego jest nieinwazyjną, prostą w zastosowaniu metodą wykorzystywaną w leczeniu bólu czy leczeniu padaczki. Amerykańscy lekarze wykazali skuteczność stymulacji nerwu trójdzielnego (TNS – trigeminal nerve stimulation) w leczeniu ciężkiej depresji, źle kontrolowanej za pomocą leków antydepresyjnych.

Doktor Ian A. Cook, MD, z NeuroSigma, Inc i University of California w Los Angeles, który wcześniej prowadził nbadania nad skutecznością stymulacji w leczeniu padaczki, teraz przeprowadził podobne badania na grupie 43 chorych na depresję. Pacjenci byli stymulowani w domu, 8 godzin dziennie przez sen, przez okres 6 tygodni. Poziom depresji był określany za pomocą ogólnie przyjętych skal w psychiatrii.  Wszystkie otrzymane wyniki wskazują na znaczący wpływ stymulacji nerwu trójdzielnego na samopoczucie i poziom depresji.

Stymulacja nerwu trójdzielnego jest uznaną metodą w terapii depresji w Europie, w Stanach czeka jeszcze na zaakceptowanie.

Źródło: medscape.com

Monitoruj nastrój – popraw swoje samopoczucie

Firma Quantum Lab wprowadziła na rynek nowoczesną aplikację na urządzenia mobilne pozwalającą na rzetelny pomiar nastroju. Aplikacja dedykowana jest  osobom cierpiącym z powodu depresji, lęków, stresu, zaburzeń nastroju, zaburzeń afektywnych dwubiegunowych oraz zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych.

Aplikacja How Are You – prosta w użyciu i elegancka – to:3

  • prosty test oparty o naukowo potwierdzony zestaw pytań
  • możliwość porównania własnego nastroju ze średnim nastrojem na świecie
  • codzienne wskazówki jak poprawić nastrój
  • analiza czynników wpływających na codzienny nastrój – gdzie jesteśmy, godzina, pogoda
  • możliwość eksportu danych i ich przedyskutowania z terapeutą
  • dzienniczek wdzięczności – aby lepiej pamiętać dobre rzeczy

Zaleca się pomiar nastroju 3 razy dziennie, co pozwala na analizę najlepszej i najgorszej pory dnia.

Dzięki How Are You App osoby cierpiące na zaburzenia nastroju mogą w łatwy i intuicyjny sposób monitorować zmiany natężenia swojego nastroju w ciągu dnia, zapisując w tym samym czasie jakie czynniki wpłynęły na jego obniżenie lub podwyższenie. Możliwość eksportowania danych z aplikacji, pozwala użytkownikom przeanalizować zebrane wyniki, pomagając zrozumieć na czym polega ich zaburzenie.

Badania wykazują, że regularne monitorowanie nastroju poprawia nasz stan psychiczny. Z analiz przeprowadzonych przez Quantum Lab wynika, że po 20 wykonanych testach nastrój poprawił się średnio o 18 procent.

Aplikacja w języku polskim, hiszpańskim i angielskim dostępna na AppStore i Google play. Więcej informacji na stronach How are you

 

Różnice kulturowe w diagnostyce chorób psychicznych

Uwarunkowania kulturowe odgrywają bardzo ważną rolę w diagnostyce chorób psychicznych -depresji, manii, schizofrenii. Nie można zdefiniować ogólnoświatowych kryteriów chorób psychicznych i stawiać diagnozę bez uwzględnienia różnic w uwarunkowaniach społecznych i kulturowych funkcjonujących w poszczególnych krajach, religii, warunków życia np. stanu wojny, zagrożenia życia ale też języka, którym posługuje się chory.

W świecie powszechnej globalizacji i przemieszczania się zarówno potencjalnych pacjentów jak i lekarzy, wydaję się, że aspekt kulturowy w diagnostyce chorób psychicznych nie może być bagatelizowany.

Badania prowadzone przez zespół doktor Jhilam Biswas, przedstawione na konferencji APA 2015 potwierdzają wpływ czynników kulturowych na postrzeganie chorób psychicznych. Badacze poprosili 47 lekarzy amerykańskich i 52 hinduskich o uszeregowanie w skali od 1 do 10 ważność symptomów, za pomocą których diagnozują depresję, manię czy psychozę w schizofrenii. Następnie badacze porównywali cztery najważniejsze symptomy wskazywane przez obie grupy psychiatrów. Wyniki pokazują, że lekarze z Indii w przypadku depresji większą wagę przypisują zmęczeniu i objawom somatycznym, takim jak np. ból, cierpienie. Ich amerykańscy koledzy na wyżej stawiali niechęć do aktywności i pesymizm.

Z kolei w przypadku manii, hinduscy lekarze największe znaczenie przypisują gniewowi i agresywnemu zachowaniu, w odróżnieniu od lekarzy amerykańskich, którzy większą rangę przypisywali przymusowi mówienia, poważnych problemów z koncentracją.

W przypadku schizofrenii obie grupy uznawały te same symptomy za najważniejsze, ale i tu szeregowali je w innej kolejności. W Indiach na pierwszym miejscu stawiano omamy słuchowe i złudzenia, Amerykanie wskazywali paranoję, urojenia psychiczne.

Badanie prowadzono na dość dobrze i obiektywnie zdefiniowanych chorobach, jakimi są depresja czy schizofrenia. Wydaje się, że uwarunkowania kulturowe  i społeczne mogą mieć jeszcze większe znaczenie w przypadku zaburzeń osobowości, ADHD itp.

Na podst. medscape.com

 

 

LIT najskuteczniejszy?

Ostatnio opublikowane wyniki badań australijskich uczonych potwierdzają wysoką skuteczność preparatów LITu w zapobieganiu nawrotom epizodów maniakalnych i depresyjnych w chorobie dwubiegunowej. Badania trwały 4 lata, porównano częstość nawrotów choroby i długość przerw pomiędzy nawrotami.

W ogólnej populacji nawrót epizodu w pierwszym roku choroby ma 68% pacjentów, w okresie od 208 – 356 dni, czyli przed upływem roku. W przypadku pacjentów, którym podawano preparat litu pierwszy nawrót choroby nastąpił dopiero po 1300 – 1400 dniach, ale w okresie 4 letnich obserwacji nastąpił u 75% pacjentów.

Badacze wskazują na wysoką częstość nawrotów choroby skorelowaną ze spożywaniem alkoholu, współistniejącymi innymi chorobami psychicznymi, wydarzeniami w życiu osobistym, rodzajem przyjmowanych preparatów i samowolnym odstawianiem leku, pomijaniem dawek lub ich zmniejszaniem.

Lit ma niestety poważne działania  niepożądane i długotrwała terapia litem wymaga monitorowania pacjenta – przypominamy artykuł: Co trzeba wiedzieć o leczeniu litem.

Na podst. medscape.com

Zdjęcie: Studio fotografii produktowej Imagine